Przejdź do głównej zawartości

Praktyczne wskazówki
na wypadek spowiedzi

"Z ruchliwej jezdni skręcić możesz
w zaułek na wpół ślepy; tam
wejdź do kościoła, o tej porze
pustego; pobądź chwilę sam
i wprost w ogromne ucho Boskie,
zamknięte przed hałasem dni,
wyszeptaj trzy zaledwie zgłoski:
-Odpuść mi". 
/Josif Brodski, Divertimento litewskie
Tłumaczenie: Stanisław Barańczak/


"Spowiedź bez końca", to książka o grzechu, pokucie i nowym życiu. Dialog dwóch dominikanów: Pawła Kozackiego i Wojciecha Prusa. Pełna miłości oraz szacunku do człowieka, genialna w swojej formie i bardzo przystępna dla czytelnika książka, mówiąca o sprawach bardzo ważnych, i często z ludzkiego punktu widzenia - trudnych. Intymna rzeczywistość każdego wierzącego...
Lektura z listy obowiązkowych, polecam!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Uzdrowiona!

Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej:  «Talitha kum», to znaczy: "Dziewczynko, mówię ci, wstań!".  Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat.  I osłupieli wprost ze zdumienia. (Mk 5,41-42)
Cuda codzienności. Dla Jezusa to pikuś. Coś na zasadzie: chcesz, to masz, pstryk i jest. Wczorajsze spotkanie Wspólnoty. Uwielbienie, Eucharystia, wspólna modlitwa, rozmowy... nic nie zapowiadało, że kilka minut przed godziną 23 dostanę taką wiadomość:

Obiecanki?

    „Chodźcie każdą drogą, którą wam rozkażę, aby się wam dobrze wiodło” (Jr  7, 23) Takie słowa kieruje Bóg do każdego człowieka –do Ciebie i do mnie. Bóg mówi wprost, bez wielkiego zadęcia i owijania w bawełnę – będzie ci się powodzić, gdy pójdziesz za Nim. Brzmi banalnie. Bo co niby wielkiego w tym, by np. nie kraść, czy nie zabijać, albo raz w roku się spowiadać?

Bez limitu - otwarte całodobowo

On ma chatę, która pomieści wszystkich – taką myślą podzieliłam się, wpatrując się w koszalińską katedrę, gdy stałam przemarznięta na jednym z dachów. Kilka dni później od innej osoby usłyszałam: „napisz coś o domu Boga”.  No tak, pisałam już o wielu domach, pensjonatach, hotelach, schroniskach…, ale nigdy o domu Boga. Tym razem nie chodzi raczej o to, bym analizowała style architektoniczne znanych mi świątyń, opisywała witraże, rozety, kwiatony, wimpergi…, choć godziny spędzone na wykładach z historii sztuki, pomimo upływu czasu zostawiły w umyśle niezatarte ślady.