Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2018

Już na nic nie mam siły...

"Błogosławieni ubodzy w duchu..." (Mt 5,3)
Dzieci śpią, mąż śpi, maciejka pachnie, a pająk leniwie snuje kolejną sieć. Siedzę na balkonie i piszę. Świat powoli cichnie. Spacerujący wracają do domów, gasną światła w niektórych oknach... Fala ostatnich upałów sprzyjała raczej wieczornemu moczeniu nóg w basenie niż pisaniu, zaś wypełnione wieloma zadaniami dni były jedynie tego potwierdzeniem. Wieczór - czas, w którym pisze mi się najlepiej przeznaczałam na odpoczynek. Priorytetem stało się poranne i wieczorne solidne podlanie kwiatów, tak, by skwar panujący w czasie dnia ich nie wysuszył. Wystarczyło raz zapomnieć, a widok zwiędniętych i bardzo osłabionych roślin aż kuł w serce. Niektóre - w szczególności młode, delikatne sadzonki po jednym takim zapomnianym razie - pomimo "reanimacji" - nigdy się nie podniosły. O kwitnieniu więc w tym przypadku mogę zapomnieć. Jeśli przebrnąłeś przez te kilka pierwszych zdań tekstu, to być może zastanawiasz się, po co Ci o tym wszyst…

:-)

Rozraduj swe serce - Bóg bardzo Cię kocha!

Tak właśnie jest!

Zgasił mnie jednym zdaniem

Kilka dni temu na moją skrzynkę mailową przyszła wiadomość z pewnej instytucji, która zaproponowała mi współpracę. Jako że nie miałam czasu od razu się tym zająć, to kilka dni trwało, zanim w ogóle zapoznałam się ze szczegółami. Informacje dotyczyły promowania tekstów, nazwiska i wizerunku, zarówno w internecie, jak i prasie. Wynagrodzenie choć przeciętne, to jednak sama propozycja współpracy kusząca.  Decyzja, to jednak wcale nie takie "hop", pomyślałam. Mam przecież pracę, a poza tym jestem współodpowiedzialna za utrzymanie rodziny i domu. Wątpliwości narosły, choć w dalszym ciągu brałam pod uwagę, że może warto wykonać krok w kierunku zmian. W prostocie dziecka, które idzie do rodziców po poradę, zapytałam: "Panie Boże, co Ty o tym wszystkim myślisz?" Odpowiedź przyszła w momencie, w którym wzięłam Pismo Święte i otworzyłam je: "Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam…

Wołasz?

"Gdy gasło we mnie życie, wspomniałem na Pana...". Myślę, że wielu z nas miejsce wielokropka mogłoby zastąpić historią swojego życia. Jedne zakończyły się większą, inne mniejszą radością bądź satysfakcją. Część pewnie jeszcze trwa, wołając w swoim trudzie do Boga. On zaś, kochając człowieka na maksa, chce dać mu wszystko, czego potrzebuje. Uśmiechnij się więc do Pana i uwielbij Go w tym czasie. Uwielbiam Cię Panie w tym, co mam i w tym, czego mi brakuje. Dziękuję Ci za dar mojego życia. Prowadź je Panie.

Dziś!!!

Fundacja SMS z Nieba i Szkoła Nowej Ewangelizacji zapraszają DZIŚ - poniedziałek, 16 lipca 2018r. o godz. 18:00 na Mszę Świętą w intencji przygotowań i owoców spotkania Stadion Młodych. Msza zostanie odprawiona miejscu spotkań Wspólnoty Świętego Pawła - w sali Szkoły Nowej Ewangelizacji, przy ul. Staszica 38 w Koszalinie. Serdecznie zapraszamy!
Stadion Młodych jest to inicjatywa, podczas której 6 października 2018 roku młodzież z całej Polski spotka się w Warszawie na stadionie PGE Narodowy, by wspólnie uwielbiać Boga, wsłuchiwać się w Jego słowo i być razem w czasie trwania Synodu w Rzymie. Skoro właśnie koszalińska fundacja z ks. Rafałem Jarosiewiczem jest organizatorem największego w tym czasie spotkania dla młodych w Polsce, to nie powinno na nim zabraknąć uczestników z Koszalina. Poniedziałkowa Msza Święta oficjalnie inauguruje koszaliński punkt przygotowań do Stadionu Młodych. Będzie można otrzymać też opaski na rękę "STADION MŁODYCH - JESTEM Z JEZUSEM", jako znak duch…

Jesteś ważny dla Jezusa

Jeśli myślisz o sobie źle - słaby, niewystarczający, beznadziejny, głupi i do niczego się nie nadaję..., to lepiej posłuchaj tego, co mówi o Tobie Jezus. On jest PRAWDĄ i Twoje w Nim odbicie jest prawdziwe. Przyjmiesz to? Jesteś ważny dla Jezusa.

Amen!

...choć czasem po ludzku tak ciężko, to Bóg zawsze chce człowieka wyprowadzić na prostą! I ma na to sposoby.

Wierzysz?

Myjesz zęby we wakacje?

Wakacje, wakacje! Urlopy, czas wolny, słońce, relaks, plaża, góry... Dla każdego coś miłego. Wielokrotnie w ostatnich dniach czytałam i słyszałam wypowiadane z lekką reprymendą zdanie: "od Pana Boga nie ma wakacji...". Zdanie z poziomu przedszkolnego stolika dla trzylatków, którym pani przed każdym posiłkiem przypomina zasady poprawnego jedzenia, siedzenia, nie rozmawiania w trakcie posiłku, itd. Grupie starszaków z reguły przypominać już o tym wszystkim nie trzeba. Podobnie z dziećmi w szkole, młodzieżą oraz osobami dorosłymi. Oczywiście nie mówię tu o wyjątkach, którym z anielską cierpliwością tłumaczy się wciąż te same rzeczy dzień w dzień. Znając zasady, wiesz, że zupy nie jemy widelcem, kiwanie się na krześle grozi upadkiem, a ręce przed posiłkiem po prostu myć należy. To proste.  Zastanawiam się, skąd więc pomysł, by rok rocznie w okresie letnim przypominać, że "nie robimy sobie wakacji od Pana Boga". Czy ktokolwiek, w jakimkolwiek poradniku wakacyjno - urlo…

Przepis na nieudane życie

Sobota wieczór. Mieszkanie na trzecim piętrze blokowiska. Kuchnia. Masło, cukier, jajka..., podmiot domyślny, orzeczenie, zdanie współrzędnie złożone wynikowe... Kurząca się spod miksera mąka zaprószyła mi oczy. Idźmy dalej. Teraz podrzędnie złożone okolicznikowe warunku... Do dziś - pomimo wielu lat, które upłynęły od tych wydarzeń - mam w głowie obraz, gdy siadałam z mamą w kuchni - ona piekła ciasto, a ja uczyłam się rozkładać zdania na czynniki pierwsze. Ot, pobłażania w tej kwestii nie było - córka polonistki - to zobowiązuje. Ćwiczenia ćwiczeniami, zobowiązania też własnym torem, a moja ortografia i gramatyka mocno poniżej normy. Godziny językowych "tortur" i ćwiczeń na nic. Przy dobrym wietrze załapywałam się na dostateczny (chyba nawet z minusem), co nie było szczytem marzeń rodziców. "Jak można robić takie błędy?" - pytali, przecierając oczy ze zdumienia i litości. "No, można i to wcale nie jest takie trudne" - odpowiadałam raczej w sercu, by ni…