piątek, 31 marca 2017

Czego Ci trzeba?


"Jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. 
Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego" 
(Łk 1,36-37)

      Siadałam do pisania tego tekstu przekonana o swoim niepowołaniu do pisania czegokolwiek, świadoma swojej "niepłodności" i nieumiejętności sklejenia choćby jednego poprawnego gramatycznie i w dodatku sensownego zdania. Pytałam: Boże, czy jeszcze chcesz, bym cokolwiek pisała? Przecież nie mam siły, nie wiem, o czym pisać i w ogóle nie czuję się w tym nawet odrobinę dobra. Na szczęście tym razem nie musiałam długo czekać, by Bóg przyszedł jakby z kontrą do mojego myślenia (myślenia, które przecież podsunął mi zły) i powiedział:

wtorek, 28 marca 2017

Bez limitu - otwarte całodobowo


On ma chatę, która pomieści wszystkich – taką myślą podzieliłam się, wpatrując się w koszalińską katedrę, gdy stałam przemarznięta na jednym z dachów. Kilka dni później od innej osoby usłyszałam: „napisz coś o domu Boga”.  No tak, pisałam już o wielu domach, pensjonatach, hotelach, schroniskach…, ale nigdy o domu Boga. Tym razem nie chodzi raczej o to, bym analizowała style architektoniczne znanych mi świątyń, opisywała witraże, rozety, kwiatony, wimpergi…, choć godziny spędzone na wykładach z historii sztuki, pomimo upływu czasu zostawiły w umyśle niezatarte ślady.

piątek, 24 marca 2017

Obiecanki?

    

    „Chodźcie każdą drogą, którą wam rozkażę, aby się wam dobrze wiodło” (Jr  7, 23) Takie słowa kieruje Bóg do każdego człowieka –do Ciebie i do mnie. Bóg mówi wprost, bez wielkiego zadęcia i owijania w bawełnę – będzie ci się powodzić, gdy pójdziesz za Nim. Brzmi banalnie. Bo co niby wielkiego w tym, by np. nie kraść, czy nie zabijać, albo raz w roku się spowiadać?

środa, 22 marca 2017

Perły...


„Niewiastę dzielną któż znajdzie? 
Jej wartość przewyższa perły”. 
                                                 (Prz 31,10)

    Pierwszym skojarzeniem, które przychodzi mi do głowy na myśl o perle, jest widok pewnego suplementu diety, do którego producent dodawał jako upominek pięknie zapakowane bransoletki z „pereł”.

wtorek, 21 marca 2017

Plan spotkań na kwiecień

6 kwietnia 2017r. - Kurs finansowy - siódme spotkanie
13 kwietnia 2017r. - nie ma spotkania
20 kwietnia 2017r. - Msza Święta
27 kwietnia 2017r. - "Nienawidzę cię!" - konferencja.


piątek, 17 marca 2017

Bóg na angielskim...



Chcę się z Wami podzielić artykułem, który ponad dwa lata temu napisałem dla któregoś z numerów „Hbr”. Przeczytałem go … i widzę, że nic nie stracił ze swojej aktualności. To, co opisałem, ma żywe odniesienie do naszych sytuacji codziennych. Zapraszam do lektury …
Bóg na angielskim ... i nie tylko
Któregoś zwykłego dnia zrozumiałem: Panie, przecież ja ich traktuję dobrze albo źle zależnie od tego, czy spełniają moje oczekiwania, czy nie!
Mówię o swoich uczniach, których Bóg daje mi na jakiś czas, abym ich uczył angielskiego ... i nie tylko. Dzień, o którym wspomniałem, był jednym z takich, kiedy człowiek po lekcjach siada z głową w rękach i bezradnie myśli „Co ja tu robię?".

poniedziałek, 13 marca 2017

Od żelazka do głoszenia Ewangelii

    

Macie dzieci? A wyjadaliście kiedyś ukradkiem słodycze z szafki, by one tego nie widziały i nie słyszały? Tak, tak, już widzę te uśmiechy… znajomy temat. Mnie też zdarzają się takie sytuacje. Podobnie próbowałam zrobić również z Bogiem i Jego Słowem. Cichaczem Go sobie aplikować i w małych dawkach – jak lekarstwo – ot, żeby nie przegiąć. W kościele, we wspólnocie, w domu – tam, gdzie bezpiecznie. Poza tymi miejscami – wychodziłam z takiego założenia – to raczej nie był najlepszy pomysł, by się z Nim identyfikować. Mój Bóg i moja sprawa – myślałam. A Jezus powiedział przecież: „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”. (Mt 10,32) Oooo!

piątek, 10 marca 2017

Wstań...



„Kiedy jesteśmy młodzi, sądzimy, że cierpienie to coś, co ktoś nam może zadać. 
Kiedy przybywa nam lat wiemy już, 
że prawdziwe cierpienie mierzy się tym, co nam odebrano”. 
/Gregory David Roberts, Shantaram/                   

   Sytuacja, która przychodzi mi na myśl po przeczytaniu tego zdania dotyczy trudnej – ale jakże bliskiej każdemu z nas materii. Chodzi bowiem o umieranie. Odchodzić - umierać można zarówno fizycznie, jak i duchowo. Osobiście znam wiele duchowych trupów, które choć fizycznie mają się całkiem nieźle, to poza swoim ciałem i zasobami materialnymi – nie mają nic. Świat ODEBRAŁ im Boga. Cierpią pod kloszem samotności…, czasem nie dopuszczając nawet myśli o zmianie.

poniedziałek, 6 marca 2017

Uwaga, głęboki wykop!


"Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, 
którego architektem i budowniczym jest sam Bóg"
  /Hbr 11,10/                             
    
Lepiej być dźwigiem, niż koparką - taka myśl przyszła mi do głowy, gdy podczas spaceru na mojej trasie pojawił się plac budowy, który zagrodził i uniemożliwił dalsze przejście. Wtedy - pomijając chwilową irytację związaną z zagrodzonym deptakiem - przyszła kolejna myśl, że życie jest w zasadzie takim placem budowy, a "maszyny", które się poruszają w jego obrębie, to ludzie obecni w życiu.

sobota, 4 marca 2017

Start!

…bo paliwo zbyt drogie, pogoda deszczowa i buty jakieś niewygodne.

Siedzę, przeglądam Facebooka i myślę sobie – ale ludzie potrafią super rzeczy robić. A: maluje obrazy. B: tańczy. C: mistrzyni rękodzieła artystycznego. D: ukończyła kurs zdobienia paznokci. E: skoczył ze spadochronem. F: otworzyła szkołę pływania. G, H, I… Tak, to ludzie z pasją i zasobnym portfelem – myślę – pocieszając i usprawiedliwiając się. Oni mają możliwości…, a ja to taka nędza, gdzie mi tam do nich startować…