Przejdź do głównej zawartości

Ksiądz Rafał - duchowy przewodnik wspólnoty



Po Mszy Świętej jeździ na niedzielną giełdę lub do centrum handlowego. Można Go również spotkać na stacjach benzynowych, pośród uliczek blokowisk... oraz wszędzie tam, gdzie gromadzą się ludzie.
Rozmawia, ewangelizuje, modli się, spowiada... Ma w konfesjonale pasy bezpieczeństwa. To dużo mówi o ludziach, których tam spotyka. Czwartkowe wieczory spędza jednak z nami - ksiądz Rafał Jarosiewicz - pasterz Wspólnoty Świętego Pawła w Koszalinie. Cierpliwy, wytrwały, pracowity, z otwartym sercem... Zdarza Mu się podnieść głos, ale tylko wtedy, gdy chce podkreślić, jak bardzo Bóg kocha człowieka. Mówi o sobie, że jest zwykłym katolickim księdzem. Słuchając głosu Boga czyni jednak niezwykłe dzieła.

Komentarze

Najczęściej czytane:

Taki właśnie KLER

Nikt im nie klaskał, nikt nie śpiewał, nie mówił wierszyków i nie rozdawał kwiatów... Obiad zamieniony na zjedzoną w pośpiechu zapiekankę lub kanapkę z podróży. Nie było "co łaska". Było krzesło, butelka wody i wielkie oczekiwania ludzi. Wspólna modlitwa, rozmowy, czasem poszukiwanie bardziej zacisznego kąta, łzy wzruszenia i radość z podprowadzania ludzi do Boga. To obraz setek kapłanów spowiadających przez dwanaście godzin podczas Stadionu Młodych.  Nie musieli tego robić. Tam nie było miejsca na patos, manierę, odświętność... Był autentyzm i troska o każdego człowieka, który w wielu przypadkach poraniony, przychodził z nadzieją na przytulenie się do serca Taty - Boga. Dziękuję Ci Jezu za tych wszystkich Kapłanów, którzy z otwartym sercem, służąc - na wzór Ciebie, stali się kanałem miłości i miłosierdzia.

Wierzyć=ufać?

Wierzyć - dostrzegać Boże działanie w dzwoniącym jeszcze przed świtem budziku, w zamkniętym tuż przed nosem szlabanie, w obieraniu ziemniaków... Wierzyć, to mieć pragnienie zauważenia Boga w drugim człowieku, którego Bóg kocha dokładnie tak samo jak mnie. Wierzyć, to ufać, że Bóg ogarnia to, czego ja nie ogarniam. Wierzyć w codzienności, której często wiele brakuje do ideału - gdy odczuwam brak kogoś lub czegoś, gdy tęsknię, gdy pragnę czegoś, ale jeszcze nie mogę tego dosięgnąć, gdy smutno, zimno i pada... Wierzyć, to iść za Jezusem, gdy fajerwerki pierwszego spotkania są wspomnieniem. Wierzyć, to ufać - pomimo, wbrew i na przekór.  Proszę Cię Panie o taką wiarę.

W maliny?

Bóg nie jest tym, który szuka okazji, by wpuścić człowieka w przysłowiowe maliny. On daje człowiekowi dobre pragnienia, które z Jego mocą - pomimo ludzkiej słabości - mogą się realizować.  Panie Jezu, chcę, by Twoja chwała objawiała się nad moim życiem. Amen.