Przejdź do głównej zawartości

Tak się zostaje liderem wspólnoty


9 lipca 2016 r., to drugi dzień mojej posługi podczas rekolekcji charyzmatycznych z Ojcem Johnem Bashobora. Jest wieczór i wszyscy trwamy na modlitwie. „Tomek, nie wiem dokładnie, o co chodzi, ale Pan Jezus mówi, że ma dla ciebie bardzo ważne zadanie do wykonania”. 
Tymi słowami podzieliła się ze mną koleżanka ze wspólnoty, która właśnie wyszła z kapliczki, w której adorowała Jezusa. Zabrzmiało to dla mnie dość tajemniczo, ale pomyślałem wtedy: „okay Panie Jezu, nie wiem, o co chodzi, ale co tam masz dla mnie, to niech tak będzie”. Trzeciego dnia rekolekcji przyszedł czas modlitwy nad ludem. Wydaje mi się, że jako ostatni podszedłem do kapłana, który zaczął nade mną prorokować, rozpoczynając tak: „zapamiętaj teraz te słowa, bo to są bardzo ważne słowa dla ciebie”, by za chwilę usłyszeć dwa proroctwa. Jedno z nich brzmiało: „Bóg namaszcza cię na lidera wspólnoty”. W tamtej chwili w ogóle nie dotarło do mnie to, co właśnie usłyszałem. Kiedy po modlitwie wróciłem na swoje miejsce, myślałem, dlaczego te słowa miały być dla mnie takie ważne i zacząłem rozumieć wagę tego wszystkiego. W pierwszym momencie pojawiła się myśl: „a może ja źle usłyszałem, może tu nie chodzi o lidera wspólnoty?”. W tej samej chwili powróciły słowa proroctwa z dnia poprzedniego o „ważnym zadaniu do wykonania”. Przestałem negować. Modliłem się jedynie, prosząc Boga, aby - jeśli rzeczywiście to On chce - bym był liderem, to żeby mnie uzdrowił z moich słabości, przemienił moje serce i przygotował mnie do tego zadania.

Dziś piszę to świadectwo już jako lider Wspólnoty Świętego Pawła w Koszalinie. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że wszystkie moje słabości i ułomności pozostały. Mimo wielu modlitw, tak po ludzku można byłoby pomyśleć: „ Panie, Ty się chyba pomyliłeś z tym liderem”. Ale to po ludzku. Pociesza mnie jednak fakt, że im marniejsze narzędzie, tym bardziej może objawiać się Chwała Boża. Głęboko wierzę, że Bóg spokojnie upora się ze mną i będzie czynił dokładnie to, co zaplanował dla całej naszej wspólnoty i każdego z nas indywidualnie.

Ps. Swoim świadectwem – doświadczeniem z modlitwy podzieliłem się z moimi braćmi i siostrami ze wspólnoty dopiero po wyborze mnie na jej lidera.

W latach ubiegłych liderkami wspólnoty były: Magdalena Plucner oraz Ewelina Biedrzycka.

Autorem powyższego tekstu jest Tomasz Rychterowicz.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Uzdrowiona!

Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej:  «Talitha kum», to znaczy: "Dziewczynko, mówię ci, wstań!".  Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat.  I osłupieli wprost ze zdumienia. (Mk 5,41-42)
Cuda codzienności. Dla Jezusa to pikuś. Coś na zasadzie: chcesz, to masz, pstryk i jest. Wczorajsze spotkanie Wspólnoty. Uwielbienie, Eucharystia, wspólna modlitwa, rozmowy... nic nie zapowiadało, że kilka minut przed godziną 23 dostanę taką wiadomość:

Obiecanki?

    „Chodźcie każdą drogą, którą wam rozkażę, aby się wam dobrze wiodło” (Jr  7, 23) Takie słowa kieruje Bóg do każdego człowieka –do Ciebie i do mnie. Bóg mówi wprost, bez wielkiego zadęcia i owijania w bawełnę – będzie ci się powodzić, gdy pójdziesz za Nim. Brzmi banalnie. Bo co niby wielkiego w tym, by np. nie kraść, czy nie zabijać, albo raz w roku się spowiadać?

Bez limitu - otwarte całodobowo

On ma chatę, która pomieści wszystkich – taką myślą podzieliłam się, wpatrując się w koszalińską katedrę, gdy stałam przemarznięta na jednym z dachów. Kilka dni później od innej osoby usłyszałam: „napisz coś o domu Boga”.  No tak, pisałam już o wielu domach, pensjonatach, hotelach, schroniskach…, ale nigdy o domu Boga. Tym razem nie chodzi raczej o to, bym analizowała style architektoniczne znanych mi świątyń, opisywała witraże, rozety, kwiatony, wimpergi…, choć godziny spędzone na wykładach z historii sztuki, pomimo upływu czasu zostawiły w umyśle niezatarte ślady.